Sklepy cynamonowe - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Z tej fantastycznej przejażdżki chłopak wraca do miasta pełen sił, radości, poczucia natchnienia. Spotyka kolegów z książkami. Razem kierują się w stronę szkoły,
„niepewni, czy to jeszcze magia nocy srebrzy się na śniegu, czy też świt już wstaje”.

Ulica Krokodyli


Mapa wyciągnięta w szuflady Ojca ilustruje całe miasto. Wyraźnie odznacza się jedna dzielnica, okolice ulicy Krokodylej (Krokodyli – zamiennie). Jest to „dystrykt przemysłowo-handlowy”, o charakterze „pseudo- amerykańskiego komercjalizmu”. Wszystko w tej dzielnicy ma jakąś wadę: budynki, wystrój wnętrz i wystaw, dorożki, przechadzający się ludzie. Elementy tego krajobrazu są tandetne, pozbawione kolorów, brudne, wątpliwego pochodzenia. Rdzenni mieszkańcy miasta trzymają się z dala od ulicy Krokodyli, jest to okolica „dezerterów moralnych”, szumowin, wyuzdanych panien. Wizyta u krawca kończy się odkryciem składu wydawnictw pornograficznych.

Tłum ludzi na tej ulicy jest bezkształtny, trudno wyłowić kompletną ludzką sylwetkę. Trudno też oprzeć się czarowi tego miejsca, który powoduje, że każda najmniejsza zachcianka człowieka urasta do wielkich rozmiarów, kiełkuje i zapowiada rychłe spełnienie. Lecz jest to największy fatalizm tej dzielnicy, tego czaru. Spełnienie nie nadchodzi, okazuje się złudą i pryska jak bańka, rozsypuje się jak płatki maku. Bo kiedy chce się wrócić do owego krawca, nigdy już się tam nie trafi. Wszędzie podobne manekiny, wystawy, panienki. Wszędzie jednolita tandeta. To miejsce jest imitacją pięknej i szlachetnej, starej części miasta.
„Chwilami ma się wrażenie, że tylko na małym skrawku przed nami układa się wszystko przykładnie w ten pointowany obraz bulwaru wielkomiejskiego, gdy tymczasem już na bokach rozwiązuje się i rozprzęga ta zaimprowizowana maskarada i, niezdolna wytrwać w swej roli, rozpada się za nami w gips i pakuły, w rupieciarnię jakiegoś ogromnego, pustego teatru”.



Na koniec narrator wyjawia czytelnikowi, że dzielnica ta w rzeczywistości wcale nie odznacza się tak wielkim zepsuciem, ani „wybujałością instynktu”. Iluzoryczność ulicy Krokodyli jest kiczowata. Porównana zostaje do fotomontażu z wycinków zeszłorocznych gazet.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 - 


  Dowiedz się więcej



Komentarze
artykuł / utwór: Sklepy cynamonowe - streszczenie


  • stronka superrr:) po przeczytaniu książki można jeszcze raz wszystko sobie dokładnie przypomnieć:)
    anusia ()

  • Dobre streszczenie przyda mi się żeby przypomnieć sobie treść prze maturą ustną ( mam tą lekture w swojej prezentacji)
    Kasia (kasia2356 {at} wp.pl)

  • Świetna strona.Są tu bardzo dokładne stresczenia zarówno "Slepów cynamonowych" jak i "Granicy"
    Eweliba (ewelin_0501 {at} op.pl)






Tagi: